Gra „Kłącza” – podsumowanie i podziękowania

Za nami organizacja “Kłączy”, innowacyjnej gry miejskiej, której fabuła przybliżała postacie krakowskich dysydentów i aktywistów oraz miejskie ruchy społeczne.

Wydarzenie trwało tydzień i w większości nie było zamknięte w określonych ramach godzinowych. W grze stale było kilkanaście do kilkudziesięciu osób na różnych etapach rozwiązywania zagadki. Ich teren poruszania się obejmował obszar około 270 hektarów w centrum miasta. Kolejne wskazówki odkrywały w ośmiu miejscach – niektóre lokalizacje musiały mieć stałą obsługę asystentów wprowadzonych w tajniki gry i gotowych na nadejście graczy w każdej chwili. Również miejsca “samoobsługowe” (do których gracz po prostu powinien pójść, by coś zobaczyć) wymagały z naszej strony regularnego doglądania. Część lokalizacji była pomyślana jako punkty kontrolne, tak by dało się monitorować, na jakim etapie jest dany gracz. Na bieżąco musieliśmy także reagować na nieprzewidziane sytuacje – efekt naszych własnych wpadek oraz nieprzewidzianego zachowania graczy – i choć tworzą one urok gry typu PeRG, która ma dość otwarty charakter i niczego nie da się w niej zaplanować do końca, to jednak dokładają sporo pracy i stresu.

Jeśli po przeczytaniu tego opisu wydaje wam się, że przedsięwzięcie było skomplikowane, to macie rację. Siłami pięciorga osób z naszego Stowarzyszenia, które zajmowały się “Kłączami”, nie bylibyśmy w stanie go wykonać. Dlatego serdecznie dziękujemy instytucjom, firmom i osobom, które zgodziły się wyjść ze swoich typowych ról i wziąć udział w trochę szalonej inicjatywie.

Dom Matejki (oddział Muzeum Narodowego), gdzie miał miejsce jeden z początkowych etapów gry, stworzył znakomitą atmosferę dla osób stopniowo wchodzących w tajemniczą rzeczywistość “Kłączy”, a cała obsługa i kierownictwo (pozdrawiamy panią Jagodę Gumińską-Oleksy z Sekcji Edukacji MN w Krakowie) znakomicie pokierowały graczami, angażując się w wątek fabularny gry. Pozwoliło to stworzyć wrażenie przenikania się rzeczywistości z fabułą. Zachęcamy do odwiedzenia Domu Matejki, nowoczesnego muzeum, w którym – także poza grą – można się natknąć na niejedną niespodziankę!

Pani Katarzyna Mark – szefowa kawiarni Shake & Bake – oraz pracujące tam barmanki rozpieszczały naszych graczy shake’ami, dodając im sił do dalszych eksploracji. Dziękujemy!

Przewodniczka miejska Alicja Zioło okazała się dla nas głównym źródłem informacji o krakowskich aktywistach i akcjach protestu. Zasypała nas wielką ilością fantastycznych historii, z których tylko niewielką część mogliśmy wybrać do projektu, lecz pozostałe znajdą się na planowanej mapce dysydenckiego Krakowa. Dziękujemy!

Marcin Bartoszek, mimo naszych dość pobieżnych wskazówek, wykonał dla nas piękną replikę (lub stylową wariację na temat, gdyż replika byłaby zbyt wielka) Termometru Uczuć Krakowian z 1939 roku. Pozdrawiamy państwa literników, Basię i Janusza, którzy bez użycia szablonów z mistrzowską precyzją nanieśli napis krojem z epoki.

Dziękujemy czasopismu i portalowi “Obywatelski Kraków” i e-pismu “Creatio Fantastica”, w którym niebawem ukaże się tekst o przygotowaniu PeRG-a, za patronat medialny, a także wszystkim mediom, które pomogły w rekrutacji graczy, później zaś napisały informację po zakończeniu projektu. Dziękujemy także uczestniczce gry Justynie Sekule, która na swoim blogu With Love prowadziła relację z “Kłączy” i przeprowadziła z nami wywiad.

Paweł Wojtuń oraz mieszkańcy akademika Akropol – Artur Bogacki, Izabela Pietryszyn, Mateusz Latos, Tomasz Olejnik i Mateusz Gumiela – okazali się bardzo pomocni przy realizacji skomplikowanego przedsięwzięcia, jakim było zapalenie znaku Polski Walczącej w oknach akademika Akropol. Dziękujemy także dyrektorowi Miasteczka Studenckiego AGH Radosławowi Serwickiemu – za pozwolenie na zorganizowanie tej rekonstrukcji.

Dziękujemy Cecylii Malik za użyczenie historii swoich działań do gry i skonsultowanie tekstów.

Piotr Klepacki podzielił się z nami fascynującą wiedzą o miejskiej roślinności w finałowym spacerze miejskim po imprezie, wcielając się w rolę odnalezionego profesora Chodorowskiego. Dobrze zagospodarowana roślinność miejska jest odpowiedzią na niejeden problem!

Firma CopyKrak zaopatrzyła nas w ciągu godziny w sporo materiałów poligraficznych o wysokiej jakości.

Firma “Gamma” w bezkonkurencyjnej cenie, znakomitej jakości i niemal od ręki wydrukowała nam plakaty full color (to te “różowe”), na które w wielu innych miejscach musielibyśmy czekać 24 godziny.

Dziękujemy także Graczkom i Graczom, którzy wytrwale rozwiązywali zagadki i tropili tajemnice, choć czasem padało albo trzeba było daleko chodzić.

Przede wszystkim natomiast jesteśmy bardzo wdzięczni naszemu grantodawcy Muzeum Historii Polski (program “Patriotyzm Jutra”). Bez grantu nie byłoby “Kłączy”.

Organizatorami “Kłączy” po stronie Stowarzyszenia byli: Weronika Chodacz, Małgorzata Kopecka, Marcel Kwaśniak, Andrzej Robak i Dariusz Żukowski.

'